Twoja Twarz w Mediach

Zbuduj pewność siebie przed kamerą. Zamień stres w autentyczność i skutecznie komunikuj swoje przesłanie.

Doświadczenie, Któremu Możesz Zaufać

Z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem w świecie mediów, pomagam liderom, przedsiębiorcom i ekspertom skutecznie komunikować się z otoczeniem, budować markę osobistą i z pewnością siebie stawać przed kamerą i publicznością.

30

Lat w dziennikarstwie

10000+

Przeprowadzonych wywiadów

1000+

Przeszkolonych osób

Setki

Godzin na wizji

Oferta szkoleniowa

Moje usługi

Dostosowuję program warsztatów do poszczególnych grup zawodowych, żeby precyzyjnie podnosić kwalifikacje.

Skuteczna autoprezentacja

Uczestnicy trenują kreowanie wizerunku, panowanie nad mową, emocjami, gestykulacją i mimiką.

Wystąpienia publiczne

Specjalne warsztaty dla osób publicznych pomogą przygotować się do wywiadów telewizyjnych, radiowych i prasowych.

Strategie z mediami

Uczestnicy poznają techniki i strategie budowy dobrych relacji z mediami lokalnymi i ogólnopolskimi.

Komunikacja kryzysowa

Naucz się, jak skutecznie zarządzać komunikacją w trudnych sytuacjach, aby chronić wizerunek i reputację.

Zaufali mi

Firmy i instytucje, z którymi miałem przyjemność współpracować.

Instytut Pamięci Narodowej
Canal+
PANSP
Pratt & Whitney
Podkarpackie Centrum Innowacji
POWIAT RZESZOWSKI
SUPERPOLISA

Artykuły

Najnowsze informacje i porady ze świata mediów i komunikacji.

Kogo to obchodzi?

Kogo to obchodzi?

Kogo to obchodzi? Niewielu Polaków – gdyby wybory do Parlamentu Europejskiego oceniać po frekwencji z poprzednich lat. Podobnie wygląda wiedza na temat funkcjonowania instytucji unijnych coraz bardziej wpływających na naszą codzienność i to nie tylko w sferze publicznej. Dotyczy to także wielu dziennikarzy. Kto był, pracował i szkolił się w tym „urzędniczym labiryncie” ten wie, że europosłowie nie mają decydującego głosu w wielu ważnych sprawach, choć podczas kończącej się właśnie kampanii próbują to wmówić nam wyborcom. Moje doświadczenie w tym kombinacie rozbudowanym do rozmiarów trudnych do ogarnięcia jest takie, że oficjalnie zarządzanie jest mocno rozporoszone, choć nieoficjalnie mówi się, że o wielu ważnych sprawach decydują lobbyści. Pamiętam z własnej obserwacji jak pierwsi polscy eurodeputowani, byli mocno zagubieni po przeprowadzce do Brukseli. Musieli opanować nie tylko umiejętności językowe, ale przede wszystkim logistykę i znajomości niezbędne do pracy w tym molochu. Patrząc na obecne listy kandydatów, to w wielu przypadkach czeka nas powtórka z rozrywki. A propos rozrywki to Parlament Europejski, podobnie jak Komisja Europejska zapewniają także wiele atrakcji z tej kategorii. Nieustające rauty, prezentacje, wystawy dla licznych gości, wycieczek, to drugie oblicze tych instytucji. Jedna z ciekawostek to częste degustacje regionalne i narodowe niewykluczające napojów alkoholowych. Wracając do głównego wątku – czyli powierzenia w najbliższą niedzielę mandatów wybranym politykom – warto wiedzieć, że podobnie jak w krajowym parlamencie tak i w europejskim liczą się przede wszystkim partyjne układanki, a nie głos pojedynczych wybrańców narodu. Biurokracja brukselska wydaje tak dużo decyzji i dokumentów, że przeciętny śmiertelnik nie jest w stanie ich nawet ogarnąć, a co dopiero poznać. W tej bitwie o „Nowy głos Europy” ścierają się wyraźniej niż dotychczas skrajne opinie co do przyszłości UE. Zwolennicy nieposkromionych zapędów ponadkrajowej administracji, czują silną presję obrońców pełnej suwerenności także prawnej. Dla tych drugich Unia Europejska to superpaństwo centralnie sterujące nawet rzekomo wolnym rynkiem i naszymi piecami do centralnego ogrzewania, dla pierwszych to organizacja gwarantująca dobrobyt i bezpieczeństwo. Gra oczywiście toczy się o wielkie, wielkie pieniądze i wpływy. Euroentuzjaści twierdzą, że bez funduszy europejskich Polska wciąż goniłaby Afrykę. Eurorealiści wyliczają w swoich publikacjach, że te zyski są małe w porównaniu do polskiego PKB, a obostrzenia towarzyszące zdobywaniu i wydawaniu tych znaczonych przez unię monet, tylko spowalniają krajowe inwestycje i gospodarkę. Tak czy inaczej to duże sprawy wobec, których my wyborcy często czujemy się za mali i wolimy je omijać dużym łukiem. Wielu z nas zdaje się na opinie osób, którym ufamy lub na wrażenia z podróży po krajach Wspólnoty. Na pewno nie polecam sugerować się często pustymi i śmiesznymi hasłami z plakatów wyborczych. Warto posłuchać co ma jedna i druga strona do powiedzenia i dopiero wtedy zdecydować komu oddać swój głos oraz zapewnić bardzo dobrze płatną pracę w Parlamencie Europejskim.

Utworzono: 11/28/2025

Medialne urządzanie Rzeszowa

Medialne urządzanie Rzeszowa

„Nikt do tej pory nie interesował się Rzeszowem, bo tam zawsze wygrywał Tadeusz Ferenc”. To komentarz Katarzyny Kolendy Zaleskiej, przepytującej w TVN24 kandydatów na prezydenta stolicy Podkarpacia. Ten wielki wzrost zainteresowania niewielkim miastem w Polsce południowo-wschodniej, to efekt uboczny, polityczno-medialnej gorączki w partyjnej centrali warszawskiej. Tam mają to na co dzień. Wrzawa wokół przedterminowych wyborów parlamentarnych dotarła też do Rzeszowa. W temacie politycznych rozgrywek, media regionalne, zazwyczaj są bardziej „ospałe”, czekają na kreatywność nielicznych, odważnych redaktorów, „impulsy zewnętrzne”, zlecenia z redakcji centralnych lub polecenia „lokalnych baronów”. Trudno mówić o wyborach osiedlowych, na antenach ogólnopolskich – stąd próba narzucenia bardzo politycznej narracji. Wyrwani z pandemicznego letargu Pierwsza bomba medialna spadła na Rzeszów, gdy nagle „abdykował jedynowładca” Tadeusz Ferenc. Samorządowiec z korzeniami sięgającymi PZPR i SLD. Przez blisko dwie dekady bez przeszkód współpracował z biznesmenami, regionalnymi władzami kościelnymi, politykami różnych opcji. Druga bomba wybuchła, gdy Ferenc na swojego następcę ogłosił prawicowego Marcina Warchoła, współpracującego ze Zbigniewem Ziobro. W tej zaskakującej sytuacji, lewicowy Konrad Fijołek, „wychowanek Ferenca”, aktywnie działający na samorządowym „zapleczu”, musiał sięgnąć po pomoc liderów warszawskich. Budka, Kosiniak -Kamysz, Hołownia, Czarzasty, a po nich desant najbardziej medialnych samorządowców dotarł do Rzeszowa. Tempo było tak duże, że niektórym pomyliła się już nawet nazwa miasta, w którym występują. Spóźniona reakcja sztabu Ewy Leniart nie przyniosła już takiego efektu medialnego. Jej zaciąg krajowych samorządowców, kojarzonych z PiS, mógł już tylko odegrać swoją rolę. Nowy rozdział Rzeszów metropolią przyszłości – w podobnym tonie, przed kamerami, wypowiadają się wszyscy kandydaci: Grzegorz Braun, Marcin Warchoł, Ewa Leniart, Konrad Fijołek. Wszyscy chcą uporządkować chaos architektoniczny, wprowadzić zielony ład, usprawnić komunikację, zadbać o zróżnicowaną rekreację. To co ich różni, to głównie styl w jakim prezentują swoje wizje. Najbardziej brawurowo robi to Grzegorz Braun, najbardziej naśladowczo Marcin Warchoł, najbardziej przewidywalnie Konrad Fijołek, najbardziej nieśmiało Ewa Leniart. Kto ma media ten ma władzę Choć żyjemy w epoce „wszechmocnego” Internetu, politycy kontrolowali i wciąż chcą kontrolować media tradycyjne: prasę, radio i telewizję. Im bardziej mówią o potrzebie wzmacniania ich niezależności, tym gorzej im to wychodzi. Ewa Leniart informuje – „Media nie muszą się czuć zagrożone. Nie jestem zaskoczona zmianami na stanowiskach redaktorów naczelnych”. Konrad Fijołek odpowiada swojej kontrkandydatce -„ Sympatyczny funkcjonariusz partyjny, trafił podczas kampanii wyborczej, z Telewizji Rzeszów do gazety Nowiny –po to by zaatakować mnie i dźwignąć kandydatów koalicji rządowej”. Z kolei Marcin Warchoł przypomniał Konradowi Fijołkowi – „Pana koledzy przejmowali Rzeczpospolitą koło śmietnika”. Natomiast Grzegorz Braun zapowiedział -„Jak zostanę prezydentem Rzeszowa, to dziennikarze frontu ideologicznego, będą czekać w kolejce po wywiad, za dziennikarzami lokalnymi” Medialne mrzonki Po roku pandemii, to co dzieje się w Rzeszowie, musi nam wystarczyć za wybory parlamentarne. To kolejny cytat z prowadzącej debatę prezydencką w TVN24. Widzowie z innych regionów Polski mogą w to uwierzyć, ale nie z Podkarpacia. Układ sił w tym regionie absolutnie nie odzwierciedla krajowej sceny politycznej. Tu od lat karty rozdaje PiS, ale w stolicy regionu nie miał nic do powiedzenia. Lewicowa twierdza w prawicowym bastionie – prawdopodobnie zachowa swój status. Nawet prawicowy Marcin Warchoł zapowiedział, że nie zmieni zwycięskiej drużyny. To wyraźny ukłon w stronę lewicowego elektoratu i dotychczasowej ekipy z ratusza i podległych jej urzędów. Przed nami kolejne debaty i przedłużona do 13 czerwca kampania. Oficjalnie z powodu trwającej pandemii – konkurenci Ewy Leniart twierdzą, że w ten sposób dostała od rządu więcej czasu na poprawę wyników w wielkiej bitwie o Rzeszów. Na podsumowanie jeszcze jeden cytat z debaty – Takiego rozmachu jeszcze nie było, Polska partyjna walczy o samorządowy Rzeszów

Utworzono: 11/28/2025

Wizerunek ludzi do zadań specjalnych

Wizerunek ludzi do zadań specjalnych

Artykuł jest krótkim podsumowaniem szkolenia dla pracowników Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną Koło w Jarosławiu.Niepełnosprawność intelektualna nie zamyka drogi do nawiązywania relacji i otwierania się na życie.Zawodowcy, którzy opiekują się osobami wymagającymi specjalnej troski, potrafią świetnie angażować do aktywności społecznej. Prowadząc warsztaty z wystąpień publicznych w Jarosławiu, przekonałem się, że pracujący tam terapeuci mają wyjątkowy dar budzenia sympatii i zjednywania sobie ludzi. To umiejętności, które powinien zdobyć każdy lider działający w przestrzeni publicznej, politycznej, samorządowej, oświatowej czy biznesowej. Do tego trzeba dołączyć jeszcze kilka kwalifikacji medialnych i można już całemu światu powiedzieć o naszych działaniach, potrzebach czy organizowanych wydarzeniach.Zaczynamy od podstaw, czyli nieśmiałość zamieniamy w pewność siebie — oczywiście nie mylimy tej sprawności z butą.Jak przełamać stres przed publiczną prezentacją lub nagraniem do kamery? Po pierwsze – nie wolno dać się zaskoczyć. Trzeba mówić, mówić i jeszcze raz mówić, gdzie się da i do kogo się da. W ten sposób nabieramy wprawy we włączaniu się do dyskusji.Jesteśmy lepiej odbierani, gdy mówimy wolno, z akcentem logicznym, modulując tembrem głosu. Bardzo ważna jest nieustanna praca nad dykcją, pokonywanie rutyny w niedbałym otwieraniu ust, ciągła walka ze szczękościskiem często paraliżującym mówców. Wcześniejsze przygotowanie wygłaszanej kwestii, jej kilkukrotne przeczytanie na głos, to kolejny krok do pokonywania bariery strachu. Należy również pamiętać o kontroli czasu wypowiedzi. Wiem już co i jak mam powiedzieć — tylko te ręce, co z nimi robić podczas wystąpienia?Dobrze jest opanować spokojną gestykulację, która wzmacnia przekaz. Otwarte dłonie trzymamy blisko siebie, poruszamy nimi w przestrzeni od brzucha maksymalnie do klatki piersiowej. Jeśli słabo nam to wychodzi, to sięgamy po gadżety np. podkładkę z listą kluczowych słów i myśli z naszego wystąpienia, datami czy nazwiskami, tym co może nam łatwo wypaść z pamięci. Nie czytamy całej treści, bo to grozi całkowitą utratą łączności z odbiorcami. Złe trzymanie mikrofonu, nie tylko zakłóca przekaz, ale psuje także nasz wizerunek.Piosenkarze mają ten element dopracowany do perfekcji. Warto ćwiczyć ten ważny aspekt wypowiedzi przed lustrem, wykorzystując do tego rekwizyty o podobnej wielkości, np. dezodorant czy grzebień.Mikrofon to nie koło ratunkowe ani batuta. Trzymamy go spokojnie w okolicy podbródka. Z czasem lepiej sięgać po mikroporty, przypinane do garderoby czy za uchem, dające więcej swobody w działaniu. Zawsze powinniśmy mówić do konkretnych osób, a nie do anonimowego tłumu. Dobrze jest nawiązać i utrzymywać kontakt wzrokowy z odbiorcami. Jeśli nasza wypowiedź jest nagrywana kamerę reporterską, to wzrok kierujemy do dziennikarza, nie do obiektywu. Co z ubraniem, fryzurą i różnego rodzaju biżuterią?Strój i ozdobniki dobieramy tak, żeby czuć się elegancko, swobodnie i komfortowo. Jeśli rzadko występujemy publicznie, to nie traktujmy tego wydarzenia jak wyjścia na zabawę karnawałową. Ważne są detale stroju — czyste buty obowiązkowo. Zawsze i w każdych okolicznościach dobrze jest zaprzyjaźnić się z obsługą techniczną, odpowiedzialną za oświetlenie, nagłośnienie i nagranie. Warto wcześniej dowiedzieć się jak będziemy kadrowani i do kogo zwrócić się w razie problemów z mikrofonem. Wtedy nawet żarówka, która wystrzeliła z hukiem właśnie podczas naszej prezentacji nie zgasi naszych rozpalonych dobrych emocji.

Utworzono: 11/28/2025

Porozmawiajmy o Współpracy

Masz pytania dotyczące szkoleń, konsultacji lub współpracy medialnej? Wypełnij formularz, a ja skontaktuję się z Tobą wkrótce.

    Ta strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Przeczytaj naszą politykę prywatności.